Unijne normy emisji spalin, a Seat Leon
15 sty 2012
Z bólem tętniącego benzyną serca trzeba się zgodzić, że auta coraz rzadziej tworzone są po to, by wywoływać swoim kierowcom przyjemność. W minimalizacji rozrywki z jazdy skuteczne są zwłaszcza normy Unii Europejskiej, zmniejszające zużycie paliwa i wydzielanie spalin. Straty, jakie są tego konsekwencją, spostrzec można chociażby analizując osiągi najnowszych samochodów – troska o środowisko w żadnym razie nie idzie w parze z poprawą osiągów. Nawet samochody z silnikiem diesla, które niedawno dopiero uporały się ze swoimi najistotniejszymi wadami, z powrotem tracą. symbol TDI staje się przez to coraz mniej atrakcyjne. W największym stopniu odczuwają ból jednakże właściciele wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra World Champion Edition i Seat Leon FR. To właśnie w ich przypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie przedstawili też “zielony” samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny środowisku Leon ma możliwość przyjąć się na rynku? Nie zanim obsługa tego typu pojazdów zostanie bardzo wyraźnie ułątwiona. Może więc wystarczy Seat Leon 2013, by – żyjąc w zgodzie z przyrodą – nie wydawać sobie wyroku na hiobowe męki, związane z absurdalnie krótkim zasięgiem?
Zostaw komentarz
Zaloguj się, by móc komentować.